Dni krótkie i zimowe,
Chłodem biegnące wzdłuż mego ciała.
dreszczem wstrząsane co krok.
brakuje dni ciepłych i slonecznych
gdy słońce pieści zmysły...
zima za oknem, zima we mnie
drażni mój umysł potajemnie...
przenika, mrozi mnie
aż żyć odechciewa się.
Chcę złapać słońce w dłonie,
chcę je wmasować w ciało...
Jednak nie dostrzegam światła
nawet gdy jest wkoło.
Chcę je umieć znaleźć,
aby się w nim zanurzyć.
Kąpiel słoneczną co dzień móc powtórzyć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz