czwartek, 21 lipca 2011

" Narodziny"

Kazali mu żyć. Ciągnęli za głowę na świat. Buntował się , krzyczał. Ruszał bezładnie  swoimi kończynami.
Nagle świat odwrócił się do góry nogami. Przez chwilę poczuł krew napływającą mu do głowy i wstrząs, który ogarnął jego ciało. Zaczął się buntować i łkał. To był pierwszy bunt w jego życiu, który mu darowali.
Gdy wszystko minęło i przywykł, do powietrza, wody i świata, rozpoczęło się jego samodzielne, trudne życie, w którym nieznacznie pomagali mu starsi.
Popychali go, by się rozwijał, uczył i godnie reprezentował rodzinę.


                                                                                                     D.Z.-Stempin        12.06.1998r.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz