czwartek, 21 lipca 2011

"Problemy"

  " Co mnie jeszcze czeka", myślał tkwiąc w miejscu. Było ciemno. Duszne powietrze otaczało go i przenikało na wskroś. Zadrżał. Nie wiedział, czy to z zimna, czy ze strachu. Coraz bardziej myśli kotłowały się w jego głowie. Ścigały się. Jedna przez drugą chciała wydostać się pierwsza.
" Nie będę wiecznie trwał w jednym punkcie"- postanowił.  Ruszył przed siebie. Było ciemno, za każdym  razem gdy stawiał krok, potykał się o problemy rozrzucone pod nogami. "Dlaczego ich nikt dotąd nie sprzątnął?". Zastanowiło go to. Nie pomyślał, że to jego problemy i on sam musi się ich pozbyć.
Szedł dalej. Ogarnięty jakąś dziwną pustką. Myśli stopniowo się  uspokajały i  w równych odstępach wyfruwały z jego wnętrza.
Pierwsza była złocistym ptakiem, który stracił diamentowe oko. Ptak ten był jednym z jego pragnień, więc na wpół ślepy dążył do zdobycia szczęścia.
Druga była odległym wspomnieniem, z czasów gdy jako dziecko bawił się w piaskownicy. Wtedy nie miał prawie żadnych zmartwień oprócz tego, od kogo ma wziąć foremkę, aby jego babka z piasku była najlepsza.
Kolejna mignęła zbyt szybko, by można było ją uchwycić. Mignęła przed oczyma, tysiącem barw zamigotała. Zlały się one w w jedną długą magiczną poświatę.
Czwarta myśl i kolejne tworzyły z sobą piramidę problemów. Powstał z nich jeden wielki problem: "Jak przetrwać to życie, które jest dla nas jednym wielkim problemem, zagadką? Co mamy zrobić, żeby go uniknąć? Żeby się go pozbyć?"
To jest najczęstszą myślą w jego życiu, czy podejmie to wyzwanie?...
Bo już wstaje świt i trzeba się decydować. 

                       D.Z.-Stempin  05.06.1998r.

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz