sobota, 24 listopada 2012

"Na powierzchni"

"Myśli się kierują,
ciągle w jedną stronę,
w stronę ciemną, bezdenną...
w myślach tych bolesnych,
tonę jak w głębinach.
głębinach ,które mnie wciągają,
tonę, tonę w głębinach,
mała rączka próbuje mnie wyciągnąć
walczy z całych sił...
 choć mała rączka mnie trzyma,
ciągnie mnie mimo to głębia do siebie.
Rączka w mojej dłoni, z głębią wciąż walczy,
ledwo moją dłoń w swojej dłoni trzyma,
jednak nie poddaje się też głębina...

Ciągnie mnie toń w swe głębiny,
nie mogę pozbyć się poczucia winy,
że jednak w taki sposób jej się udaje.
A z drugiej strony, mała rączka
ciągnie mnie, trzyma
i wolno z głębi wydostaje.

Ogarnia mnie pustka,
zimny wiatr otacza mnie,
przenika mnie na wskroś.
Wnika we mnie,
ja nie chcę go czuć,
jednak nawet oczy zamknięte,
nie blokują tej pustki,
nie blokują cierpienia,
mimo kolejnych dni na powierzchni
nic na lepsze się nie zmienia...."