" Niebo pojaśniało. Tysiące promieni słońca przeświecało przez znikające stopniowo szare chmury. Ruszył w kierunku słońca, które powoli ukazywało się na niebie. Myślał, przez całą drogę. W końcu znalazłem światło, po dniach pełnych szarości i ukrytych marzeń.
Zanurzył dłonie, spracowane wiecznym wysiłkiem w jasnej, krystalicznej wodzie. Zmył swoje cierpienie i odgarnął z czoła ciężki kosmyk siwych włosów.
Pomyślał: "Znalazłem to co szukałem przez całe życie, teraz mogę spokojnie odejść"- Myśląc to ułożył się na wątłej trawie i zasnął snem tak spokojnym jak dziecko , któremu spełni się życzenie.
Odszedł, ciesząc się tak krótką chwilą szczęścia w swoim życiu, które szybko upłynęło.
Jego dusza radosna uleciała do rajskiej doliny, gdzie nie zaznał już takiego smutku, jak na ziemi"
D.Z.-Stempin 11-12.06.1998r.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz