" Chciał podejść. Wstrzymało go jednak silne ramię sprawiedliwości. Ciągle zastanawiał się , czy jednak powinien spróbować jeszcze raz. Pytał sam siebie rzucając słowa na wiatr:"Dlaczego ? Panie dlaczego, ciągle mnie zatrzymujesz?- mówiąc to , krztusił się czystym powietrzem, do którego nie był przyzwyczajony.
Codziennie próbował zacząć od nowa. Jednak juz od wielu tygodni nic mu się nie udawało.
Tego dnia bliski był rezygnacji z kolejnych prób. Jednak coś go natchnęło i spróbował raz jeszcze, ale już inną metodą.
Siedząc tak w bujanym fotelu po ojcu, kalkulował sobie wszystkie możliwe sposoby.
Wymyślił. Będzie walczył sercem, a nie rozumem. Spróbował. Walczył. Wygrał".
D.Z.-Stempin 08.05.1998r.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz